Wszyscy jesteśmy Producentami

Wszyscy jesteśmy Producentami

każdy człowiek goni za szczęściem (dobrym samopoczuciem, zadowoleniem, spokojem). Wiesz, że koncept tego, co daje ów szczęście nigdy nie jest taki sam. Wiesz też, że wykorzystujemy swe ograniczone zasoby (czas, energię, pieniądze), aby zdobyć to, co sądzimy, że zapewni nam więcej szczęścia i zadowolenia w życiu.

Ponieważ zasoby te są ograniczone, człowiek musi kierować się wartościami w dokonywaniu wymian i transakcji. Stąd zyskuje, dając coś w jego oczach o mniejszej wartości w zamian za coś, co dla niego ma wartość większą. Każda taka transakcja (czyli sprzedaż) to dwukierunkowy zysk — dla kupującego i sprzedającego, ponieważ nikt nigdy nie wymienia swych zasobów (czyli nie kupuje), jeśli nie widzi w tym dla siebie zysku.

Wobec tego zyskujesz poprzez zapewnianie zysku innym ludziom — zaspokajając ich potrzeby i pragnienia. Im lepiej ci to wychodzi, tym więcej zyskujesz dla siebie poprzez sprzedaż swoich produktów bądź oferty współpracy.

Zanim opowiem o konkretnych regułach sukcesu w sprzedaży, musimy jeszcze chwilę pogadać o naturze życia, bowiem każdy „sekret sukcesu” musi się opierać głównie o głębokie zrozumienie sposobu, w jaki funkcjonuje świat — świat taki, jakim faktycznie jest… oraz o prawdziwe zrozumienie człowieka i motywów jego działań.

Przeklęta pułapka na my… sprzedawców

Spójrzmy jak transakcje i wymiany między ludźmi mają się do tego, co zwiemy „rynkiem”. Pamiętaj przy tym, że wciąż mówimy o działaniach podejmowanych przez jednego człowieka. Każdy człowiek ma swoje własne życie, swoje własne wartości, swój własny i względny pogląd na to, co zapewnia mu szczęścia, radość i zadowolenie — przyczynę wszelkich ludzkich działań.

Sprzedawcom łatwo jest wpaść w przeklętą pułapkę, mówiąc o „społeczeństwie” — potencjalnych klientach z danego „rynku” — gdzie społeczeństwo to jest jednym, wielkim czymś z jednym umysłem, jednym systemem wartości, jednym zestawem przekonań i jedną, określoną naturą poszukiwania szczęścia w życiu. Rzeczywistość jednak jest inna. Społeczeństwo nie posiada umysłu, nie posiada serca, nie posiada wartości — ani motywów działania.

Zatem czym jest? Krótko mówiąc: społeczeństwo jest grupą ludzi. I każdy z nich ma swój własny umysł, wartości, przekonania, motywy, a co najważniejsze — każda grupa ludzi (społeczeństwo — jak ustaliliśmy) różni się między sobą na wielu płaszczyznach, jak choćby młodzież i osoby starsze. Zatem podejście sprzedawcy powinno się różnić, bo dla każdej z tych grup szczęście oznacza zgoła co innego. Bo jak wiesz, kupujemy, by dążyć do szczęścia i zadowolenia.

Sprzedawca powinien wziąć sobie do serca, że ludzie nie działają w grupie. Owszem, każdy do jakiejś przynależy, jednak działa i podejmuje decyzje wyłącznie samodzielnie. Zatem sprzedawca nie powinien myśleć w kategoriach grup, ale w kategoriach indywidualności.

Na rynku, w pogoni za szczęściem

Wszyscy ludzie, których kategoryzujemy w kontekście rynku, gonią za jednym. Za swym własnym szczęściem. Jednak nie wszyscy są tacy sami. Istnieją bowiem dwie role, odgrywane non stop: jedni robią za konsumenta, drudzy za producenta. Weźmy pod lupę te dwie role i ustalmy zrozumiałą różnicę.

Konsumpcja to użytkowanie produktu bądź usługi w celu zwiększenia szczęścia i zadowolenia, jakie z tego płynie. Konsumujesz produkt używając go. Jesteś konsumentem jedzenia, pojazdów, muzyki, sportu, odpoczynku i wielu innych rzeczy, z których czerpiesz radość i które napawają cię szczęściem.

Produkcja, z drugiej strony, jest realizowaniem usługi, dzięki której posiadanie czegoś do konsumowania staje się możliwe. Możesz wykonać usługę dla siebie lub dla innych. Jesteś producentem, kiedy pracujesz dla jakiejś firmy, kiedy sprzedajesz produkty, kiedy przygotowujesz kanapkę, kiedy kosisz komuś trawnik, kiedy naprawiasz coś. Wszystkie wymienione działania mają na celu zapewnić coś komuś, co będzie można skonsumować. Mówiąc prościej, produkcja to czynność przygotowywania czegoś, a konsumpcja — czynność używania i czerpania z tego radości.

Teraz! Ponieważ szczęście i zadowolenie jest zawsze ostatecznym obiektem większości naszych działań, to jedyny powód dlaczego ktokolwiek cokolwiek produkuje, jest możliwość posiadania czegoś, co można konsumować. Konsumpcja, nie produkcja, jest zawsze celem — nikt nie produkuje przecież dla samej produkcji; produkujemy czy tworzymy mając na celu korzyści z konsumpcji wyprodukowanego zasobu.

Gdybyśmy żyli w raju, nie musielibyśmy nic produkować i tworzyć. Po prostu byśmy sobie konsumowali cokolwiek wedle woli. Żyjemy jednak w prawdziwym świecie — musimy produkować, aby móc konsumować.

Każdy jest konsumentem. Praktycznie wszyscy jesteśmy również producentami. Jednak nasze decyzje (w tym zakupowe) podejmujemy jako konsumenci. Zatem! Czym jest to coś, czego pragniemy, aby zwiększyć własne szczęście, radość i zadowolenie?

Jako konsumenci oddajemy swoje zasoby (pieniądze, czas, energia, itp.) producentom w celu zdobycia tego, co produkują / oferują. Więc producenci zużywają swój czas, dostarczając konsumentom to, czego potrzebują.

Mniej więcej to dzieje się na tym wielkim, skomplikowanym tworze, który zwiemy rynkiem. Wypełniamy rolę producenta, aby dostarczyć coś, co dla konsumentów ma określoną wartość w zamian za cenę, którą są skłonni zapłacić.

Dodaj komentarz