Uboczny produkt dawania

Uboczny produkt dawania

Dawno powinienem już leżeć w łóżku (jest 23:10), w słuchawkach na uszach synchronizować sobie mózgownicę dźwiękami Holosync i zapadać się powoli w kolejną próbę zachowania świadomości podczas zasypiania.

Ale naszła mnie pewna myśl.

Zastanawiałem się przez chwilę, czy aby nie zapisać jej gdzieś na kartce i odłożyć pisanie artykułu na potem. Zdecydowałem jednak, że to zbyt ważna sprawa, żeby ją odpuścić. Tym bardziej, że sprawy odłożone na bok jeden raz zaczynają mieć tendencję do bycia odłożonymi na wieki wieków.

Poza tym, ta myśl może mieć krytyczne znaczenie dla powodzenia Twoich prób wykorzystania metafizycznego prawa przyciągania do wzbogacenia się.

Otóż, próbując się wzbogacić, zawsze myśl o tym, co możesz dać innym ludziom. Jaką wartość możesz wnieść w ich życie?

Można czasami przeczytać tu i tam, że rozdając pieniądze otrzymamy ich wkrótce więcej.

Jestem wielkim, zagorzałym zwolennikiem praktycznego testowania każdej idei, o której piszę. I muszę powiedzieć, że nigdy mi się to nie sprawdziło. Sprawdziło mi się za to coś innego – dawanie ludziom wartości.

Zamiast myśleć o 1.000.000 zł wygranych na loterii, myśl o tym, w jaki sposób możesz dać innym ludziom wartość dwukrotnie, trzykrotnie, dziesięciokrotnie! większą. Wtedy wzbogacisz się z matematyczną precyzją.

Wallace D. Wattles

Kiedy wznosisz się z płaszczyzny konkurowania na płaszczyznę kreowania, możesz przyjrzeć się swoim transakcjom bardzo dokładnie, i jeżeli sprzedajesz komukolwiek coś, co wnosi do jego życia mniejszą wartość niż rzecz którą otrzymujesz w zamian, możesz z tym skończyć. W biznesie nie musisz nikogo niszczyć. A jeżeli teraz działasz w biznesie niszczącym ludzi, natychmiast z nim skończ.

Oferuj każdej osobie więcej wartości użytkowej niż bierzesz od niej w wartości pieniężnej; w ten sposób czynisz wkład w życie na całym świecie przy każdej transakcji.

Wallace D. Wattles, Naukowa metoda wzbogacania się

 

 

Za wszelką cenę unikaj życzeniowego podejścia: zwizualizuję sobie los na loterii i będę milionerem. Bez wysiłku. Bez dawania. Bez tworzenia!

Prawo przyciągania działa wtedy, kiedy obejmujesz na własność swoje prawowite dziedzictwo i bierzesz odpowiedzialność za kształt całej swojej rzeczywistości.

Twoim dziedzictwem jest stwórcza moc kreacji, pochodząca od Ojca, Boga, Najwyższej Inteligencji – i tylko wtedy, kiedy tworzysz, możesz dawać. A kiedy dajesz, otrzymujesz.

Hej! Proces manifestowania rzeczywistości wygląda tak:
1. Tworzysz wizję (np. niebieskie piórko) – dokładnie i w szczegółach.
2. Jeżeli wiesz, co robić – działasz w kierunku realizacji swojej wizji. Jeśli nie wiesz co robić – czekasz na inspirację lub znak i wtedy działasz. Gdy nie wiesz co robić i nie ma inspiracji – zajmujesz się innymi sprawami.
3. Masz pewność, że urzeczywistnienie marzenia to tylko kwestia czasu. PEWNOŚĆ. Pewność oznacza spokój, odpuszczenie sobie szarpaniny czy “chcenia”. Jakby się szło po gazetę do kiosku. Normalka.
4. Kultywujesz wdzięczność – każdą wolną chwilę poświęcasz na odczuwaniu wdzięczności (za to, że Wszechświat już materializuje Twoją wizję lub za cokolwiek innego).

Wizję (punkt 1) tworzysz JEDEN RAZ, potem możesz sobie ją przypominać od czasu do czasu. Zawsze, kiedy stajesz przed wyborem: wizualizacja czy działanie, WYBIERASZ DZIAŁANIE

A pieniądze przyjdą same, jako uboczny produkt dawania wartości.

 

Hej! Proces manifestowania rzeczywistości wygląda tak:
1. Tworzysz wizję (np. niebieskie piórko) – dokładnie i w szczegółach.
2. Jeżeli wiesz, co robić – działasz w kierunku realizacji swojej wizji. Jeśli nie wiesz co robić – czekasz na inspirację lub znak i wtedy działasz. Gdy nie wiesz co robić i nie ma inspiracji – zajmujesz się innymi sprawami.
3. Masz pewność, że urzeczywistnienie marzenia to tylko kwestia czasu. PEWNOŚĆ. Pewność oznacza spokój, odpuszczenie sobie szarpaniny czy “chcenia”. Jakby się szło po gazetę do kiosku. Normalka.
4. Kultywujesz wdzięczność – każdą wolną chwilę poświęcasz na odczuwaniu wdzięczności (za to, że Wszechświat już materializuje Twoją wizję lub za cokolwiek innego).

Wizję (punkt 1) tworzysz JEDEN RAZ, potem możesz sobie ją przypominać od czasu do czasu. Zawsze, kiedy stajesz przed wyborem: wizualizacja czy działanie, WYBIERASZ DZIAŁANIE

 

komentarze

 

Jestem Ci ogromnie wdzięczna za przekazanie mi tej informacji na temat prawa przyciągania. Dzisiaj ona do mnie przemówiła. Dziękuję Ci za to, ze jesteś. I, że masz cierpliwość pisać i dzielić się wiedzą. To dzięki Tobie czuje się teraz lepiej. Nigdy nie wiemy kiedy komuś pomożemy. Dla mnie jest to ten moment życia, który wpłynął na mnie pozytywnie dzięki twojej życzliwości. Serdecznie Ci dziękuję i życzę powodzenia.

 

Zgadzam śię Gina calkowicie —wygralem już niejeden raz
w znacznej mierze dzieki wam jestescie moim motorem napedowym
kocham was pozdrawiam
Gina —I ty sprubuj —
czesto zaprzeczacie temu co pisze -pismo sw. i literatura typu -nauk.met.wzbo.sie.
prawa umyslu.—murphiego.-itd.
sa sprzecznosci –
zalecam czytanie z tak zwanym czytaniem ze zrozumieniem–to dopiero moj trzeci wywod wkontakcie z wami —wlasnie jade po kolejna wygrana na ul.wodna.
dlatego tez postanowilem szubko napisac pare slow
a tak wogule to wygralem cos czego nieda sie kupic za zadne pieniadze
gina—wiara wierzyc—
=Zycie jest bankietem’ a wiekszosc tych glupcow umiera z glodu=
=czlowiek odosobniony moze wiecej niz tysiace ludzi wspoleczenstwie=
=bledny ognik oslepil moje oczy i przeszedlem obok mego szczescia
i zdeptalem je nie rozpoznawszy go =

wiecej konkretniej nastepnym razem

 

 

Pamiętam, jak pierwszy raz dałam pieniądze świadomie. Jakiś bezdomny grzebał koło mnie w śmietniku. Szukał czegoś do jedzenia, wypił resztkę kawy, którą znalazł w plasykowym kubku i odszedł. Czekałam na autobus, który właśnie nadjeżdzał. To był impuls i pobiegłam za nim, dałam mu 20 zł z życzeniami wesołych świąt i żeby zjadł coś ciepłego i pobiegłam do autobusu. Wracając czułam się zarąbiście :) jakbym się unosiła. Taka szcześliwa chwila, wszystkie problemy stały się mniejsze a ja sama dla siebie byłam kimś wspaniałym. Kilka dni później wygrałam 200 zł a po kilku dniach 50 zł. To doświadczenie dało mi pewność że warto ufać prawom, które wydają się głupie jak na te czasy. Sama czytając takie historiem jaką tu opisuję myślałam “ale ściema” :) dla mnie tekst że im więcej dajesz, tym więcej dostajesz jest już pewnikiem. Mam to w głowie zakodowane bo poparte jest doświadczeniem. Zawsze kiedy poczuję że pieniądze, które mam w portfelu mogą kogoś ucieszyć, zaskoczyć, zachwycić to daję. Daję kiedy mam na to ochotę. Dając komuś pieniądze – sobie daję 10 razy więcej w postaci radości… a prawo przyciągania działa jak zawsze tak, żebym tej radości miała jak najwięcej i znowu daje mi pieniadze, które wymieniam na radość i i tak się kręci już od lat.
Pozdrawiam wszystkich, którzy wierzą.

 

Ważne też są przekonania na temat pieniędzy i tu troszkę bym polemizowała
, jeśli ktoś twierdzi, że nie warto myśleć o pieniądzach.
A co jeśli nasza podświadomość kieruje naszym życiem przekonaniami
typu:
pieniądze są ciężkie do zniesienia
,nie daje rady z pieniędzmi, nie udżwignę ich i stanu w jakim się znajduję posiadając je
, albo nieładnie być bogatym.
Niestety to może zrujnować człowieka, który przez nieświadome przekonania
wręcz odpycha je, boi się ich, gdy tym czasem na poziomie świadomym myśli o nich
, czeka na nie, potrzebuje ich.

 

Zwiększanie wartości, szczególnie w biznesie, pokazuje jak działa nie tylko Prawo Przyciągania, ale także ludzka psychika.

Pracowałem wykonując usługi informatyczne na rzecz klientów w ich domu. Na początku ceny miałem niskie. Starałem się zawsze z klientami pogadać, powiedzieć coś więcej o komputerach, wytłumaczyć jak coś działa. Zawsze miałem te kilkanaście minut czekania na wykonanie różnych czynności na komputerze (instalacja Windowsa na przykład). Albo w ramach oczekiwania instalowałem oprogramowanie do czyszczenia systemu i pokazywałem jak go używać. Nic mnie to nie kosztowało, a klient zawsze dorzucał mi 10-20 zł więcej “na paliwo” :)

Im więcej ludziom dajesz bezinteresownie, aby umilić i sobie i im czas, tym większymi “dłużnikami” się stają w swojej własnej ocenie. Za TiDżejem: “Pieniądze warto rozpatrywać jako efekt uboczny”.

Tak samo jest z Prawo Przyciągania – gdy wysyłasz energię bezinteresownej pomocy (ale nie nachalnej), wtedy dostajesz dużo więcej, niż oczekujesz.

 

Z całą pewnością masz rację, mówiąc, że wartość którą oddajemy powinna być większa niż cena, jaką żądamy za tę wartość.
Piszesz również o tym, że dawanie pieniędzy nie sprawdziło się w Twoim przypadku. Myślę jednak, że dawanie pieniędzy zawsze się sprawdza. Nie w tym rzecz, że otrzymamy dokładnie pieniądze bo może do naszej głowy trafić pomysł, który pozwoli nam zarobić wiele razy więcej, niż oddaliśmy.
I jeszcze jedna rzecz w kwestii dawania pieniędzy…
Ja osobiście oddaję je ludziom, którzy sprawili, że poczułem się lepiej lub byli źródłem inspiracji. Zgadzam się z tym, że pieniądze to forma wymiany energii i dlatego im więcej oddajemy, tym bardziej przekonujemy wszechświat, żeby dał nam więcej :-)
Podsumowując ten trochę przydługi wywiad, chciałem pogratulować świetnego wpisu i podkreślić, że zarówno dawanie ludziom wartości (większej niż oczekiwanej zapłaty) jak i dawanie pieniędzy z całą pewnością pozwalają przyciągać coraz więcej bogactwa do naszego życia.

Pozdrawiam,

 

“Sprawdziło mi się za to coś innego – dawanie ludziom wartości.” – podpiszę się pod tymi słowy, Wojciechu. Myślę, że ów fakt (przedstawiony w cytacie) jest ściśle związany z tym, iż tak naprawdę pieniądze same w sobie nie stanowią wartości dla Naszej podświadomości. Owszem, często stanowią dla Nas jakąś wytyczną, coś pożądanego – zaryzykuję jednak twierdzenie, iż bardzo rzadko wygrywają ze wspomnianym przez Ciebie “obdarowywaniem Wartością”. Co ciekawe, to właśnie “Wartość” pozwala wzbogacać się m.in. finansowo – przy czym najważniejszym jest tu owe “m.in.”. Pieniądze warto rozpatrywać jako efekt uboczny, w przeciwnym razie stanowią wg Mnie dość słabą motywację – nie tyle dla Nas, co dla Naszej podświadomości.

Wartość. Dzielić się Wartościami nade wszystko, wzbogaca to o wiele bardziej, niż jakakolwiek finansowa danina.

Dodaj komentarz