Sytuacje Beznadziejne

Sytuacje Beznadziejne

Piszę teraz najważniejszego e-booka w moim życiu, ale przyszła do mnie inspiracja, abym podzielił się z Tobą refleksjami na pewien temat, który nieświadomie przyciągnąłem, a który uważam warto poruszyć. Temat ten dotyczy tzw. „sytuacji beznadziejnych”

Doskonale rozumie ludzi będących w beznadziejnej sytuacji, ponieważ sam kiedyś myślałem, że w takiej jestem. Jednak teraz wiem, że to była nie prawda. Oczywiście coś takiego nie istnieje. Tkwiłem w iluzji. Moja rzeczywistość była odzwierciedleniem tego, co było w moim umyśle. W rzeczywistości widzimy odbicie tego, jacy jesteśmy.

Często bawimy się w tzw. rozwój osobisty, ale tak naprawdę nie mamy o nim pojęcia.

Dzięki wizualizacjom, afirmacjom próbujemy przyciągać idealnego partnera, samochód i co nie wychodzi? Ojoj, jakie to przykre.

Próbujemy odszukać naszą prawdziwą naturę od złej strony, ale nie widzimy rezultatów…

Jak nisko upadliśmy skoro nie potrafimy obdarzyć osoby na ulicy szczerym, bezinteresownym uśmiechem?

Chcemy przyciągać, a nie potrafimy nawiązać naturalnego porozumienia z „przekaźnikiem” Wszechświata – drugim człowiekiem.

… przecież te wszystkie umysłowe zabawki mają za zadanie właśnie pomóc nam odkryć naszą prawdziwą tożsamość, nasze wrodzone prawo do radości i miłości. Co więc chcemy wskórać ćwicząc całymi dniami pozycję lotosu, skoro nie potrafimy ze szczerym entuzjazmem powitać swojego znajomego, czy z uśmiechem skasować bilet w autobusie za druga osobę?

Na co nam te wszystkie ćwiczenia, praktyki, skoro nie potrafimy wrzucić na luz? Nie udawać, ale naprawdę się wyluzować.

Gdzie się podziała nasza radość z przeżywanych doświadczeń?

Część ludzi nie potrafiąca korzystać z Prawa Przyciągania na tyle, aby być zadowolona ze swojego życia przyjmuje postawę buntowniczą obierając niewłaściwy ster. „Bo ileż można brać odpowiedzialność za to co mnie do cholery spotyka, czy ja jestem winien tej sytuacji?!” Zaczynają wtedy negować to Prawo i za swoją frustrację obarczają Sekret (który miał przecież za nich wszystko załatwić)

Zaczynają się komentarze, że to bujda, że to dobry interes dla ludzi, którzy to napisali i tego typu podobne bzdety.

Ludzie zaczynają oceniać Sekret jako książkę podczas gdy powieściopisarze piszący literackie gnioty, sprzedają tak samo. Kto im wtedy wypomina marketing i promocję ich twórczości?

Tzw. Sekret czyli idea Prawa Przyciągania to wspaniała, prawdziwa koncepcja oparta o fundamenty rozwoju ludzkiego, dodatkowo doskonale przedstawiona i rewelacyjnie opakowana przez jego twórców.

Dlaczego więc ludzie, którzy poznali Sekret i Prawo Przyciągania, ale nadal nie radzą sobie ze sobą i swoim życiem psioczą później na nie? Zaczynają się czepiać i burzyć jakby ten bunt miał być ich ostatnią deską ratunku, który coś zmieni w ich życiu.

Otrzymuję listy od ludzi, którzy są w tzw. beznadziejnej sytuacji, jednak co ja mogę zrobić?

Mam jechać do każdej z tych osób i rozmawiać z nią na temat jej problemów, ponieważ ona zawaliła swoje życie? Mam jej powiedzieć, że przywiozę jej worek z pieniędzmi, jedzenie, zdrowie (wpisz, co chcesz)?

To, co do mnie należy to napisać im PRAWDĘ!

Że są odpowiedzialni, żeby wyszli ze swojej strefy komfortu, kiedy pojawia się okazja, żeby odpuścili, kiedy potrzeba, żeby prawdziwie otwarli się na ludzi i Wszechświat.

O potrzebach ludzi, którzy określają swoje życie jako „beznadziejne sytuacje” świetnie pisze Wattels w „Sztuce Wzbogacania Się” ujmując to w stwierdzeniu: „Ludzie nie potrzebują dobroczynności, potrzebują inspiracji!”

Co z tego, że będę dla kogoś dobry? Dobro ma swoją siłę, jeśli pochodzi ze szczerego serca. Lubię być dobroczynny dla własnego rozwoju, ale ta dobroczynność nie rozwinie tak drugiej osoby jak inspiracja. Ilu żebrzących spojrzało inaczej na swoje życie, dzięki złotówce otrzymanej od drugiej osoby? Ile z tych osób odczuło dzięki temu inspirację do naprawy swojego życia zamiast skupiać się na ciągłej konsumpcji otrzymanych darowizn?

Najważniejszym celem człowieka jest jego rozwój duchowy, czyli poznawanie swojej prawdziwej tożsamości. Im bardziej ktoś twierdzi, że jego sytuacja jest beznadziejna tym mniej poznał samego siebie. Im bardziej ktoś czuje się szczęśliwy tym bardziej ewoluował duchowo i zrozumiał na czym polega życie. I tutaj nie można nic innego napisać. Tak jest i kropka.

Z drugiej strony nie ma sensu się za nic obwiniać, bo to jest bezowocne.

Kiedy ja czułem, że moja sytuacja jest „beznadziejna” nie odrzucałem akceptacji wzięcia na siebie stuprocentowej odpowiedzialności za to jak wygląda moje życie. Naprawdę nie zrzucałem winy, ani odpowiedzialności na nikogo. Ani na system pracy, ani na państwo, ani na rodziców, na nikogo. Wziąłem za nie całkowicie odpowiedzialność i ono się zmieniło. Zachęcam każdego, aby zrobił to samo.

Na koniec jeszcze jedno.

Tysiące osób na całym świecie wyszło z tzw. beznadziejnych sytuacji dzięki poznaniu Prawa Przyciągania.

Czy przysłowiowy „kawałek chleba”, którego Ci ludzie wcześniej potrzebowali mógłby w jakikolwiek porównywalny sposób zmienić bardziej ich sytuację życiową?

Patrzeć realnie na życie to patrzeć przez pryzmat Prawa Przyciągania. Nie ma innej opcji. Ale żeby je mądrze wykorzystać trzeba przestać się samemu oszukiwać i być hipokrytą budującym jedynie zamki na piasku. Trzeba prawdziwie odkryć siebie i to, czego sie naprawdę chce.

Jeśli nie chcesz w przyszłości być zgorzkniałym zgredem nie potrafiącym z uśmiechem patrzeć na życie to musisz się na nie teraz otworzyć. To znaczy, że musisz wyjść ze swojej dziupli i pokazać światu na co Cię stać. Jeśli chcesz dostrzec cudu i magii życia, to musisz przestać być kimś, kto pasywnie czeka na deszcz ze smutkiem na twarzy.

Uśmiechnij się. Daj sobie!

Niech promienie słońca dotykają wszystkich Twoich dni.

Życzę Ci tego z całego serca!

chciałam Ci powiedzieć, że uwielbiam Cię za to co robisz i co piszesz. Naprawdę z niecierpliwością czekam na nowe wiadomości od Ciebie – strasznie było mi źle, jak kilka miesięcy temu zdarzały się rzadko.
Czytam wszystko od deski do deski, zawsze dogłębnie analizując.
I to co tak naprawdę chciałam napisać dzisiaj – a co jest potwierdzeniem tego posta – to to, że na własnym przykładzie potwierdzam to, że chcieć, ale nie uzależniać się działa cuda!
Przeszłam cały kurs Oczyszczania Umysłu – FENOMENALNY ! Nie mogę powiedzieć, że wszystko już wiem i umiem – mam na myśli techniki – bo cały czas praktykuje i cały czas się uczę. Ale to co chce podkreślić – zwłaszcza wszystkim niedowiarkom, czytającym tego bloga – że ten największy sekret wykorzystania Prawa Przyciągania to prawda!
W trakcie kursu poczułam takie szczęście wewnętrzne, taki spokój, taki optymizm – mimo iż mój portfel był pusty (puściuteńki kompletnie), problemów masa (i to nie byle g….)-że nic nie miało dla mnie znaczenia, chodziło tylko o dobre samopoczucie. Problemy były jak nie moje, jakby były gdzieś obok i ktoś inny musiał się o nie martwić, a ja byłam (mentalnie)gdzieś z dala. Nagle, w ciągu kilku dni przyciągnęłam do siebie znikąd naprawdę – kilkaset złotych. Żeby nie być gołosłownym: miałam w kieszeni 2 zł- poszłam do kolektury po los i wygrałam w zdrapke 50zł, następnego dnia też w zdrapke kolejne 50zł, następnego dnia w zdrapke kolejne 100zł, później zmianiłam taktykę i wysłałam kupon w lotto – wygrałam ok 200zł.
To było kilka dni!!! A ja nagle w portfelu miałam środki na życie 🙂 Kobieta w kolekturze mówiła mi, że to niemożliwe, by tak wygrywać co rusz 🙂
Tu dodam, że później niestety pozwoliłam, by inne wydarzenie zaprzątnęło mi głowę – znów wpadłam w niewiarę (albo wręcz zwątpienie) ale oczekiwanie – i wróciłam do punktu wyjścia. No i wszystko sobie poszło…… w siną dal….
To co dla mnie jest wartością dodaną tego zdarzenia to to, że sama tego doświadczyłam i wiem o co chodzi.
I w dalszym ciągu nie twierdzę, że to jest łatwe – absolutnie nie – ale TO DZIAŁA!!!!
I nie wiem nawet jak Ci za tę wiedzę dziękować.
Ty wskazałeś drogę. Reszta oczywiście zależy ode mnie…..
Kocham Cię i Dziękuję ……

Oto jedna złota Reguła, która się nigdy nie zmienia —– Twoje myśli i uczucia kreują Twoją rzeczywistość —– Nie ma od tego odstępstw. Im lepiej się czujesz, tym lepiej działa dla Ciebie Prawo Przyciągania. Kiedyś poddawałem się swoim negatywnym uczuciom, determinowały moje życie, a teraz się z nich oczyszczam i czekam na inspiracje – oto moja rewolucja życiowa. Takie podejście pozwoliło mi na wyjście z mentalnego błota w którym byłem po szyje. Zacząłem zmieniać swoje myślenie i moje życie również zaczęło się zmieniać i to w każdej sferze. Z ofiary, którą się czułem przez moje upośledzenie mentalne stałem się osobą ,która nie uważa, że cokolwiek jest niemożliwe. Przestałem obarczać kogokolwiek za to jak wygląda moje życie i wziąłem na siebie 100% odpowiedzialność. Przestałem bać się i myśleć o marzeniach i zacząłem je spełniać. Oprócz rewelacyjnych a zarazem prostych metod, które opisuje w Kursie Oczyszczania Umysłu, niemalże w każdym poście znajdziesz jakąś regułę, która potwierdza się nie tylko w moim (opisuje je w różnych miejscach), ale także w Twoim doświadczeniu.

Szukasz złotego środka, reguły. Zapytaj siebie jak się czujesz? Prawo Przyciągania Ci odpowie.

Dodaj komentarz