Reguła Picasso

Reguła Picasso

Każdy z nas poszukuje szybkich sposobów na wzbogacenie się i jest to naturalne. Pragnienie szybkich efektów leży w ludzkiej naturze i jest motorem dla innowacyjności i odkrywania nowych metod działania. Pragnienie szybkich rezultatów jest również wielką słabością człowieka, którą wykorzystują nieuczciwi marketerzy oferując okazje, mające zrobić z ciebie milionera w 3 dni bez potrzeby kiwnięcia palcem.
Wielki przekręt – milion w 3 dni

Zatrudnienie na etacie jest bardzo ponętną propozycją dla osób, które oczekują natychmiastowego wynagrodzenia. Dokonują wyboru, polegającego na przyłożeniu większej wagi do krótkowzrocznie rozumianego bezpieczeństwa finansowego niż do strategicznie rozumianego bezpieczeństwa finansowego.

Gdy „etatowcy” wkraczają w świat internetowego biznesu, spotykają się od razu z ogromnym wyborem propozycji „zarabiaj automatycznie” albo „zostań milionerem w 3 dni”. Są to na przykład oferty „genialnego” albo „przełomowego” oprogramowania, którego autor „złamał kod”, został milionerem i teraz dobrodusznie chce pomóc swoim ziomkom za jedyne 197 zł, albo oferty „automatycznego biznesu”, który sam wszystko zrobi za ciebie.

To samo dotyczy niestety metod promowania biznesu sieciowego. Nieetyczni dystrybutorzy oferują cudowne okazje mające zrobić z człowieka krezusa w niezwykle krótkim czasie, mające przeważnie formę „nowego, przełomowego produktu” albo „niezwykłego, genialnego planu wynagrodzeń, w którym wszyscy zarabiają”. Gdy nowa firma wchodzi na rynek, to zawsze znajdą się hordy gotowe wyrzucić ciężko zarobione pieniądze na „nową super-okazję”, mając nadzieję, że dorobią się bez pracy.
Ludzka natura domaga się szybkiej nagrody za wysiłek

Wystarczy rozejrzeć się po świecie, aby zauważyć przejawy tej cechy ludzkiej natury. Wspomniałem już o popularności, jaką cieszy się zatrudnienie na etacie i nie ma w tym nic dziwnego – tak zostaliśmy wychowani i do takiej roli przygotowywał nas przez niemal dwie dekady system edukacyjny: szkoła podstawowa, technikum albo liceum, studia, niezliczone kursy i szkolenia. Trudno jest wyłamać się z narzuconego schematu.

Innym, bardzo dobitnym przykładem uwypuklającym pragnienie natychmiastowych rezultatów jest rynek suplementów dietetycznych, preparatów, diet i zabiegów odchudzających. Siedzi taki misiek albo misiaczka przed telewizorem całą jesień i zimę obżerając się chipsami i żłopiąc colę, aż tu pewnego dnia z zaskoczeniem i przerażeniem w oczach stwierdza, że temperatura na zewnątrz osiągnęła poziom wypoczynkowy. Trzeba wbić się w jakiś strój albo kąpielówki i wyskoczyć popływać. Tylko że widok w lustrze jest przerażający – talii brak, brzuch wisi, tragedia. A tu przecież nie ma czasu, wakacje tuż-tuż! Co robić? Trzeba zafundować sobie dietę-cud, kupić tonę tabletek i wydać mnóstwo pieniędzy na liposukcję po to, żeby za 4 tygodnie móc pochwalić się pięknym ciałem.

Przeprowadzano kiedyś eksperyment na Uniwersytecie Stanford, badający u czteroletnich dzieci poziom umiejętności odmówienia sobie natychmiastowej gratyfikacji by otrzymać lepszy wynik w przyszłości. Polegał on na tym, że wręczono dziecku jedną piankę obiecując, że jeżeli przez 20 minut powstrzyma się od jej zjedzenia, otrzyma dwie kolejne. Następnie sprawdzono, jak uczestnicy eksperymentu radzili sobie w późniejszym życiu, szczególnie na studiach. Okazało się, że te osoby, które były w stanie odmówić sobie natychmiastowej gratyfikacji radziły sobie lepiej od reszty, były bardzie dopasowane do otoczenia i osiągały lepsze wyniki w testach kompetencji.
W biznesie rezultaty przychodzą z opóźnieniem

Psychiczna konstrukcja człowieka jest u podstaw bardzo prosta: wybieramy zawsze to, co uważamy za przyjemniejsze od alternatywy. Słowo „uważamy” jest kluczem, gdyż jak możesz zauważyć, ludzie robią bardzo nieprzyjemne rzeczy włącznie z zadawaniem sobie i innym fizycznego cierpienia. Nie robiliby tak, gdyby nie uważali tego za bardziej przyjemną alternatywę od pozostałych będących do dyspozycji. Wszystko zależy od tego, jak zdefiniujemy przyjemność lub cierpienie. (Polecana lektura: Obudź w sobie olbrzyma Anthony’ego Robbinsa).

Chcąc odnieść sukces w biznesie musisz znaleźć sposób na takie nastrojenie się psychiczne, które pozwoli ci skojarzyć większą przyjemność z osiąganiem rezultatów w przyszłości. Tworzenie biznesu w Internecie zajmuje bystrym osobom przynajmniej kilka miesięcy. Mnie zajęło całe 3 lata ciężkiej pracy i intensywnej nauki po godzinach, zanim mogłem zwolnić się z etatu.

Jednym ze wspaniałych sposobów (nie znam lepszego) jest zaprzęgnięcie do biznesu swojej pasji i oparcie całej działalności na czymś, co lubisz robić. Wtedy praca staje się przyjemnością i możesz ją wykonywać bardzo długo nie widząc wymiernych korzyści. Gdy poświęcisz odpowiednio dużą liczbę godzin na osiągnięcie zadowalającego poziomu kompetencji, będziesz w stanie robić rzeczy niemożliwe dla „zwykłego śmiertelnika”. Weźmy na przykład takiego Pablo Picasso.
Reguła Picasso

Przeczytałem kiedyś pewną historyjkę związaną z Pablo Picasso. Pewnego razu Picasso został poproszony przez jakąś damę o sportretowanie jej. Artysta wyciągnął kawałek papieru, naszkicował coś szybko i wręczając go jej powiedział, że należy się 10.000 dolarów.

Kobieta była zszokowana. „Naszkicowanie portretu zajęło ci 5 minut. Nie uważasz, że 10.000 dolarów za pięć minut pracy to trochę dużo?”

Picasso odpowiedział: „Wykonanie szkicu zajęło mi rzeczywiście 5 minut, jednak nauczenie się tego zajęło mi trzydzieści lat”.

Następnym razem, gdy ktoś obieca ci genialną, wchodzącą na polski rynek okazję, która zrobi z ciebie milionera w 6 miesięcy, lepiej się zastanów. Czytając historie sukcesu ludzi, którzy dorobili się w rok na MLM bajecznych fortun weź pod uwagę to, że ukrywają przed tobą swój wieloletni trud i znój, który doprowadził ich do miejsca i do pozycji, z której faktycznie mogą stworzyć sieć bardzo szybko dzięki zbudowanym lata wcześniej relacjom.

Ciężka praca i czas na osiągnięcie sukcesu zawsze są konieczne.

Dodaj komentarz