Jak przestać uganiać się za klientami

Jak przestać uganiać się za klientami

Strategia magnetycznego marketingu być może nie należy do najszybszych i najłatwiejszych do zastosowania, pozwala jednak na stworzenie sobie takiego fundamentu, z którego z czasem wszystko można robić łatwiej i szybciej niż w innych przypadkach, a co chyba najważniejsze – jest najstabilniejszym sposobem budowania biznesu sieciowego od podstaw i jedyny sposobem, który sprawi, że nie będziesz musiał ganiać za klientami. (fot. John Althouse Cohen)

Jak przestać walić klientom do drzwi i sprawić, żeby sami do ciebie zadzwonili

Uganianie się za klientami i „pukanie do ich drzwi” jest najtrudniejszym i najmniej wdzięcznym sposobem robienia biznesu, jednak ogromna większość właśnie tak to robi.

Żeby dostać się do przestrzeni potencjalnego klienta, musisz stanąć na głowie, żeby zaciekawić go swoją ofertą w pierwszej kolejności. Do tego celu w klasycznym MLM wykorzystuje się przede wszystkim telefon i akwizycję, narażając się na przerażający poziom braku zainteresowania i przytłaczającą liczbę odmów.

Zgodnie z podstawowymi prawami fizyki, im większej siły używamy do tego celu, z tym większym impetem zderzamy się z przeszkodami. Im bardziej przekonujemy, tym większy napotykamy opór. Im bardziej próbujemy zamknąć sprzedaż, tym częściej spotykamy się z odwlekaniem podjęcia decyzji.

Dlaczego klienci zwlekają z decyzją?

Są dwa powody. Jednym z nich jest brak gotowości do podjęcia decyzji o kupnie czy zaangażowaniu się w biznes. Jest to całkowicie normalne, że nie każdy twój potencjalny klient jest akurat przygotowany do podjęcia decyzji. Powodów może być wiele, chociażby słaba kondycja finansowa, brak czasu czy problemy osobiste.

Drugim powodem jest fakt, że twój potencjalny klient nie widzi w tobie eksperta, tylko kolejne sprzedawcę próbującego opchnąć swój towar. Sam wiesz doskonale, jak traktuje się sprzedawców i akwizytorów. Nie rozminę się z prawdą, jeśli napiszę, że budzą ogólną niechęć, prawda? Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ obowiązujący paradygmat sprzedaży nakazuje sprzedawcy agresywne dążenie do zamknięcia sprzedaży.

Nie inaczej jest w klasycznym MLM, w którym gros treningu i szkoleń to taktyki psychomanipulacji i wywierania wpływu, mające w założeniu umożliwić przeskoczenie etapu budowania zaufania i własnego wizerunku eksperta. Stworzenie zaufania i wizerunku eksperta w klasyczny sposób jest jak najbardziej możliwe, jednak jest to wręcz wiedza ezoteryczna w kręgach związanych z marketingiem sieciowym, niedostępna dla zwykłych śmiertelników.

Publikowanie własnych artykułów w Internecie może zmienić twoją sytuację diametralnie.

Publikowanie artykułów umożliwia wejście tylnymi drzwiami

Artykuły ze swej natury nie sprzedają, tylko edukują. Nauczyciel czy mentor to osoba darzona szacunkiem – w przeciwieństwie do sprzedawcy. Sprzedawca nie wnosi żadnej wartości dla klienta do prezentacji swojej oferty, natomiast edukowanie potencjalnego klienta w całości opiera się właśnie na dawaniu wartości w postaci użytecznej informacji.

Pomagasz czytelnikom rozwiązywać problemy, budując i kształtując swój wizerunek eksperta. Pozwalasz się poznać i polubić, niebotycznie zwiększając swoje szanse na zamknięcie sprzedaży w przyszłości.

Możesz nawet zacząć otrzymywać e-maile i telefony od swoich potencjalnych klientów, a jeśli rozwiniesz swoje kompetencje w temacie pisania artykułów to dojdzie wreszcie do tego, że nigdy więcej nie będziesz musiał wydzwaniać do ludzi, żeby pokazać im swoją ofertę.

Na koniec zdradzę ci prawdziwy sekret związany z marketingiem publicystycznym. Jeżeli poświęcisz czas na nauczenie się pisania artykułów wysokiej jakości, możesz to wykorzystać do błyskawicznego wystrzelenia swojej kariery na wyżyny dzięki podjęciu współpracy z popularnymi magazynami bądź portalami internetowymi. Wyobraź sobie, co może dla zrobić dla ciebie i twojego biznesu publikacja w „Network Magazynie” czy „Managerze MLM” lub w pismach o jeszcze większym zasięgu, np. w „Pulsie Biznesu”.

 

komentarze

Wojtku, trafiłeś w samo sedno!  Chodzenie  „po ludziach” było kiedyś modne, gdy polski MLM jeszcze raczkował. Gdy nie znaliśmy żadnych innych metod działania.
To, co napisałeś, to jakby nowy powiew w tym klimacie, dzięki za cenny artykuł!

Zauważyć można, że ostatnio wszystko zmienia się w tempie zabójczym wręcz. To, co dziś jest nowe i aktualne, pojutrze będzie „stare”. Ciągle dzieje się coś nowego, ale to fajnie, bo przynajmniej świat nie stoi w miejscu.
Ważne, by się rozwijać, by poznawać nowe metody i… STOSOWAĆ JE! Nie wystarczy tylko czytać.
Ja zacznę stosować Twoją metodę jeszcze dzisiaj!  Ciekawa jestem efektów! Czy działam w MLM? Oczywiście. MLM to potęga, podobnie jak  internet. Szkoda tylko, ze nie wszyscy jeszcze to zrozumieli. Ale przyjdzie i taki dzień, gdy to się zmieni.  Zresztą nie wszyscy muszą prowadzić styl życia w powiązaniu z marketingiem sieciowym, bo kto by wykonywał inną pracę? Kto piekł by dla nas chlebek? :)

Dodaj komentarz